BlogPorady dla autorów

Po czym poznać dobrego redaktora?

Stephen King uważa, że pisać jest rzeczą ludzką, ale redagować – boską. Dobry redaktor, najlepiej taki, który ma doświadczenie w pracy w wydawnictwie, to prawdziwy skarb dla autora. Oszlifuje tekst jak diament, pomoże “opakować” go w ciekawy dla wydawcy sposób, a Tobie spełnić marzenie o publikacji.

Dobry redaktor na wagę złota!

Na czym polega to”szlifowanie”? Dobry redaktor może na przykład zasugerować zmianę tytułu powieści, aby lepiej trafiła w gust czytelnika lub wyróżniła się wśród innych pozycji. Może zakwestionować zasadność dużych partii tekstu czy rozwiązań fabularnych, uznając je za zbędne lub nietrafione. Może ingerować w wykreowany przez ciebie świat i bohaterów, wskazać ich nielogiczne zachowania i wybory. Może usunąć dłużyzny, skrócić rozwlekłe opisy, które znudzą czytelnika albo wyrzucić niewiele wnoszące do fabuły dialogi czy sceny. Może pomóc ci napisać idealnie skrojony pod oczekiwania wydawcy konspekt wydawniczy, który spełni Twoje marzenia o publikacji. Wreszcie może zasugerować, że przydałoby się jeszcze popracować nad stylem i warsztatem zanim w ogóle rozważysz rozsyłanie propozycji. Paweł Pollak radzi w poradniku “Jak wydać książkę“: „Nawet uzdolniony debiutant rzadko pisze tak, by jego książka nadawała się do druku bez większych poprawek. A współpraca z dobrym redaktorem jest dla pisarza naprawdę nie do przecenienia.”

Szybki szlif czy długofalowa współpraca?

Zgodnie z dobrymi praktykami (zarówno wśród redaktorów “do wynajęcia”, jak i w uznanych wydawnictwach) przesłanie plików do redakcji rozpoczyna dość długi i złożony proces, w którym autor i redaktor współpracują ze sobą dla wspólnego dobra, którym ma być możliwie jak najlepiej dopracowany tekst. Pojawiają się (nieraz burzliwe) dyskusje i spory, sugestie poprawek i zmian – nierzadko z różnych stron, jeśli do prac włącza się dodatkowo np. redaktor merytoryczny. Odpowiada on za to, aby w tekście nie prześlizgnęły się poważne, choć niezamierzone błędy merytoryczne, nie zostały zacytowane nierzetelne źródła czy nie wkradły się literówki w znaczącej dacie lub nazwisku, niewyłapane na etapie “zwykłego” czytania.

Praca redaktora wymaga bardzo dużej uwagi poświęconej autorowi i jego tekstowi, pomocy w stworzeniu dobrej, czytelnej treści, dopracowaniu stylu i języka – jeśli autor dobrze rokuje. Profesjonalny redaktor, który podpisuje się pod książką własnym nazwiskiem, nie dopuści do tego, aby wydano publikację wybrakowaną lub grafomanię. Świetnie podsumowuje to w poradniku na temat pisania Katarzyna Bonda: „Redaktor stoi wyżej od ciebie w tej kolejności dziobania nie dlatego, że jest od ciebie mądrzejszy (a jest!), ale dlatego, że nie jest z dziełem związany emocjonalnie. […] Dobry redaktor to skarb, ktoś bliższy ci niż współmałżonek, bo zna twoje miękkie podbrzusze (literackie niedociągnięcia), choćbyś nie wiem jak sadził się na wielkiego twórcę. […] Bo to osoba, która pomoże ci lepiej ustawić wątki, wyczyści dialogi lub zaproponuje daleko idące zmiany w stworzonej przez ciebie postaci. To twój mentor z Wyprawy Bohatera. Wyposaży cię w odpowiednie narzędzia, przeczołga, by przygotować do Najwyższej Próby, ale kiedy ją przejdziesz, obdarzy magicznym napojem, dzięki któremu pokonasz wszystkie przeszkody, czyli napiszesz swoją własną książkę lepiej.”

Jak wybrać dobrego redaktora?

Na pewno nie kierując się najniższą ceną – taka strategia sprawdza się, gdy kupujesz tusz do drukarki albo koperty na listy w popularnym serwisie. Powiedzmy, że masz do zredagowania kryminał liczący 300 tys. znaków ze spacjami, czyli 7,5 arkusza. Negocjujesz z redaktorem, który otrzymał fragmenty (lub całość) tekstu i wycenił swoją pracę na 3375 zł, czyli 450 zł za arkusz. Podając wycenę, redaktor uwzględnił krótki termin wykonania oraz rodzaj tekstu (wielowątkowa powieść kryminalna z szeroko zarysowanym tłem polityczno-historycznym). Wiesz, że ta osoba ma doświadczenie w redakcji beletrystyki, gdyż w swoim portfolio posiada kilkanaście zredagowanych powieści kryminalnych. Musisz podjąć decyzję – czy chcesz skorzystać z usług kogoś, kto zna się na swojej pracy, kto może pomóc Ci dopracować książkę i zainteresować nią wydawcę? Alternatywą jest ryzykowanie i wysłanie niedopracowanego tekstu – w najlepszym razie osoba z wydawnictwa odpisze Ci, że propozycja jest ciekawa, ale tekst wymaga dopracowania i stracisz kolejne miesiące, starając się domyślić, co właściwie miała na myśli, wysyłając kolejne maile i oczekując na decyzję. Możesz również skorzystać z usług kogoś, kto wprawdzie podał o wiele niższą stawkę, ale nie może pochwalić się takim doświadczeniem. W drugim przypadku inwestycja (nieco mniejszej) sumy może okazać się bezzwrotna, gdyż niedoświadczony redaktor nie zwróci uwagi na przykład na fabularne błędy, logiczne potknięcia, wtórne motywy czy słabo wykreowanych i mało wiarygodnych w swoich działaniach bohaterów.

Wybór należy do Ciebie.

Author Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Pisarka, redaktorka i tłumaczka z wieloletnim doświadczeniem, związana m.in. z wydawnictwami Astra, Znak, Otwarte. Autorka trzech książek o tematyce historycznej i ponad setki artykułów opublikowanych w mediach tradycyjnych i cyfrowych, m.in. w „Focusie”, „Świecie Wiedzy" czy w serwisie "Medycyna Praktyczna".

More posts by Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

© 2016 Symulakra. Theme by: Theme Nectar | Design by Steps Media Team