BlogPorady dla autorów

Jak szybko (da się) napisać książkę?

Pisząc w przeciętnym tempie 70 słów na minutę, napisanie 2,5 arkusza wydawniczego powinno Ci zająć 24 godziny, czyli w ciągu tygodnia możesz teoretycznie ukończyć dzieło o objętości trylogii “Władcy Pierścieni”. Brzmi niewiarygodnie? I tak właśnie jest.

Znasz tempo swojego pisania? Jeśli nie, jedna z wielu stron do przeprowadzenia takiego testu znajduje się tutaj. Ja piszę po angielsku w tempie 65 słów na minutę, po polsku – 85 słów, średnia prędkość to ok. 70 słów na minutę. Czyli jestem “przeciętniakiem”. A mimo to napisanie każdej z moich książek zajmowało mi przynajmniej pół roku – jeśli nie więcej. Fakt, wszystkie (poza pierwszą) powstały już w czasach, gdy byłam mamą i czas na pracę miałam ogromnie limitowany (o wyzwaniach związanych z godzeniem ról mamy i pisarki napiszę w innym miejscu). Tymczasem J.R.R. Tolkien pisał trylogię “Władcy Pierścieni” (470 tys. znaków w oryginale) w ciągu 11 lat, co statystycznie daje 125 słów dziennie, czyli mniej niż 0,085 słowa na minutę. To niewiele w porównaniu choćby do Corín Tellado i jej 4000 książek sprzedanych w ponad 400 milionach egzemplarzy. W 1994 roku trafiła do Księgi Rekordów Guinessa jako autorka największej ilości sprzedanych książek w języku hiszpańskim. Jej wydawca mógł liczyć na jedną książkę tygodniowo, rocznie pisała ponad milion słów. Inną, lepiej znaną w Polsce autorką romansów jest Barbara Cartland, która ma na koncie ponad 720 tytułów oraz rekord Guinessa za największą liczbę książek (23) napisanych w ciągu roku.

Barbara Cartland na fotografii Allana Warrena z 1987 roku

Z kolei wśród polskich pisarzy rekordzistą pod względem ilości książek pozostaje Józef Ignacy Kraszewski, którego dorobek obejmuje ponad 600 tomów, a ponadto przekłady, opowiadania i nowele (w liczbie 150), relacje z podróży, wiersze, sztuki teatralne, przekłady, listy i artykuły. W ciągu 57 lat napisał 232 powieści. Nadmienię, że był również niezwykle utalentowanym malarzem – jego prace można oglądać w Muzeach Narodowych w Krakowie, Poznaniu i Warszawie, w Galerii Mielżyńskich w Poznaniu, w Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie czy w Pracownii-Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Poznaniu.

Portret wschodni, 1846 – jeden z najbardziej znanych obrazów olejnych Kraszewskiego.

Na drugim końcu skali znajduje się na przykład Harper Lee, która napisała jedyną w swoim dorobku, nagrodzoną Pulitzerem, liczącą 100 tys. słów powieść “Zabić drozda” w dwa i pół roku, co daje 100 słów dziennie albo 0,075 słowa na minutę. Ekranizacja z 1962 roku, w której w rolę Atticusa Fincha wcielił się Gregory Peck, odniosła wielki sukces, m.in. zdobywając trzy Oscary. Zachęcam do seansu – oraz lektury. Zwiastun filmu tutaj.

Jak pisać – szybko czy skrupulatnie?

Czy tempo pisania ma w ogóle wpływ na to, czy i kiedy uda Ci się napisać obsypany nagrodami i wychwalany przez krytyków bestseller? Chyba nikt nie oszukuje się, że tak jest. Prędkość, z jaką jesteś w stanie napisać tekst na klawiaturze nijak ma się do tego, w jakim tempie twój mózg zaplanuje, wymyśli i “ubierze w słowa” konkretną historię. Możemy to nazwać “tempem storytellingu” lub – bardziej swojsko – “tempem tworzenia opowieści“. Praca nad samym tekstem obejmuje również stworzenie bohaterów, napisanie dialogów, wykreowanie świata przedstawionego, obmyślenie wciągającej fabuły, poprowadzenie akcji, a do tego wszystkiego wypadałoby wymyślić jakiś niebanalny początek, który wciągnie czytelnika i zakończenie, które na długo pozostawi go pod wrażeniem.

Moja mama mawia, że pośpiech jest wskazany wyłącznie przy łapaniu pcheł. A i dorobek wielu uznanych pisarzy dowodzi zasadności twierdzenia, że poświęcenie wielu lat (a nie raz i dziesięcioleci) na pracę przynosi owoce. Sześć tomów sagi Diuny (839 tys. znaków) Frank Herbert pisał w latach 1965-1985 (do swojej śmierci). Osiem tomów cyklu “Mrocznej Wieży” Stephena Kinga (który zaczynał, pisząc podczas przerw obiadowych i kradnąc każdą wolną chwilę poza pracą niezbędną dla utrzymania rodziny, a teraz radzi, aby każdego dnia przez cztery godziny pisać i przez tyle samo czytać) powstawał w latach 1970-2012 i liczy łącznie 1 mln 256 tys. znaków. Rozpoczęta w 1996 roku “Pieśń Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina liczy pięć tytułów o łącznej objętości 1 mln 749 tys. znaków (w oryginale) i nadal nie została ukończona. Wreszcie niezwykle popularna także w Polsce, zekranizowana przez Starz w 2014 roku seria “Obca” Diany Gabaldon liczy – jak dotąd – 9 tomów i – bagatela! – 3 mln 668 tys. znaków. Wszystkie części sagi zajmowały najwyższe miejsca na listach bestsellerów w 114 krajach i rozeszły się w łącznym nakładzie 50 milionów egzemplarzy. Pierwszy tom miał premierę w 1992, ostatni – w 2021, a sama autorka pisanie rozpoczęła w 1988 roku tylko po to, by… nauczyć się, jak to robić. Efekty tej nauki miały trafić do szuflady, ale Gabaldon postanowiła opublikować fragment na forum internetowym. Tam trafił na niego inny autor, który zapoznał debiutantkę z agentem literackim – i tak się zaczęło.

Wnioski? Po pierwsze – nie śpiesz się, bo co nagle, to po diable. Po drugie – nigdy nie wstydź się tego, co piszesz! Może Twoi czytelnicy już czekają na to, co masz im do zaprezentowania, choć nawet o tym nie wiedzą?

Author Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Pisarka, redaktorka i tłumaczka z wieloletnim doświadczeniem, związana m.in. z wydawnictwami Astra, Znak, Otwarte. Autorka trzech książek o tematyce historycznej i ponad setki artykułów opublikowanych w mediach tradycyjnych i cyfrowych, m.in. w „Focusie”, „Świecie Wiedzy" czy w serwisie "Medycyna Praktyczna".

More posts by Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

© 2016 Symulakra. Theme by: Theme Nectar | Design by Steps Media Team