Siadasz do komputera lub kartki późnym popołudniem, zaczynasz – i słowa same płyną, myśli składają się zgrabnie jak nigdy, a czas leci jak szalony i nagle okazało się, że gdzieś uciekło Ci pół dnia albo i cała noc. Nagle okazuje się, że za oknem wstaje świt, a sąsiedzi właśnie jadą do pracy… Czy to normalne, czy może pora na teleporadę?

Czym właściwie jest “flow”?

Kiedy doświadczasz flow, tracisz poczucie czasu. Stajesz się nieświadomym głodu, pragnienia czy zmęczenia. Czujesz spokój lub euforię, wypełnia Cię kreatywna energia, jasno myślisz. Badania dowodzą, że mózg uwalnia wówczas endorfiny, które wywołują uczucie szczęścia i “doładowania”. Brian Tracy pisze w książce Potęga pewności siebie:

“Często, kiedy jesteś w tym stanie, wydaje ci się, że reszta świata zwalnia. Wszystko wydaje się niezwykle jasne. Nagle jesteś zdolny do wykonania ogromnej pracy w krótszym czasie, z wielką dokładnością bezbłędnie. Zdajesz sobie sprawę, że gdybyś mógł doświadczać tego przepływu regularnie, mógłbyś dokonywać niesamowitych rzeczy w pracy i w życiu [podkreślenie moje].”

Wiele osób doświadczyło tego stanu przynajmniej raz w życiu, zazwyczaj pod wpływem stresu związanego z koniecznością wykonania dużej ilości pracy w bardzo krótkim czasie. Jednak sam stres i presja nie wystarczą. Aby pojawiło się uczucie flow, takiej sytuacji musi towarzyszyć jasne i silne przekonanie o tym, że jesteś w stanie podołać wyzwaniu. Wówczas pojawia się flow, a tobie wydaje się, że możesz przenosić góry.

W poszukiwaniu własnego flow

Spróbuj zastanowić się nad tym, czy kiedykolwiek doświadczyłeś przepływu. Może nosisz takie wspomnienie z dzieciństwa lub wczesnej młodości? Może wtedy go nie rozumiałeś, ale wiedziałeś, że to coś niezwykłego i długo wspominałeś potem tę sytuację? A może dostrzegłeś coś takiego u kogoś bliskiego? Znasz kogoś, kto osiąga ten stan regularnie? Sekret tkwi w tym, że ludzie, którzy osiągają niezwykłe rzeczy po prostu potrafią podłączać się do przepływu w różnych sytuacjach i dzięki temu osiągają szczytowe wyniki.

Taki stan to dla każdego pisarza sytuacja idealna. Reszta zajęć schodzi na dalszy plan, aby w pełni i efektywnie mógł oddawać się pracy nad książką. Psychologowie nazywają to kreatywnym flow, czy też przepływem. Autorem terminu jest amerykański psycholog węgierskiego pochodzenia Mihály Csíkszentmihályi. Jego zdaniem flow to wzrost kreatywności, czyli –

“[…] stanu, w którym człowiek jest tak pogrążony w swoim zajęciu, że nic innego nie ma znaczenia. Doświadczenie to jest tak satysfakcjonujące, że ludzie powtarzają je, nawet wielkim kosztem, wyłącznie dla tej czystej satysfakcji.”

Flow daje bowiem “mentalny haj”, sprawia, że czujemy szczęście, spełnienie, moc, sprawczość. Jednak, aby to poczuć, potrzebujesz jasnych, ambitnych, mierzalnych celów i regularnej informacji zwrotnej. Potrzebujesz również pełnej koncentracji nad nimi, aby móc rozwijać swoje możliwości na zupełnie nowym poziomie. Dopiero wówczas zyskasz poczucie, że znajdujesz się na właściwym miejscu i we właściwym czasie, pracując nad czymś, do czego masz unikalne predyspozycje. To idealne warunki, prawda? A skoro tak, to należałoby do nich dążyć, a gdy już się pojawią, maksymalnie wykorzystać. Co można zrobić, żeby je wywołać i utrzymać?

Przepływ kontrolowany

We wszystkich badaniach dotyczących sukcesu i pewności siebie, sytuacji, w której ludzie cieszą się wysokim poziomem poczucia własnej wartości, szacunku do siebie i osobistej dumy, indywidualne doświadczanie szczęścia i zadowolenia z życia wiąże się z odnalezieniem swojego miejsca. Jeśli chcesz pisać i wierzysz, że to Twoje przeznaczenie, chcesz poświęcić temu swoje życie i odnieść sukces, musisz nauczyć się podłączać do “przepływu” tak, jakbyś podłączał się do sieci wi-fi – na żądanie. Recepta jest prosta (albo przynajmniej tak brzmi): po pierwsze, musisz zidentyfikować czynniki, które sprzyjają wejściu w ten stan i starać się je odtworzyć; po drugie, musisz zidentyfikować i eliminować czynniki, które wybijają Cię ze stanu flow. Kiedy nauczysz się regularnie odtwarzać sytuację, w której doświadczysz wszystkich elementów flow, poczujesz, że stajesz się stopniowo coraz lepszy w robieniu tego, co ci idealnie odpowiada, i że chociaż wciąż pracujesz w zakresie swoich możliwości, to jednocześnie w każdym momencie je poszerzasz.

Prawdopodobnie nie uda Ci się to za pierwszym razem, ale nie rezygnuj. Możesz zacząć od najprostszych rzeczy: wyciszyć telefon, wyłączyć serwisy społecznościowe, przygotować wodę i przekąski. I być gotowym na to, że się nie uda. Jak wszyscy doskonale wiemy, w idealnych sytuacjach zazwyczaj nagle wjeżdża proza życia i konia z rzędem temu, kto potrafi zapewnić sobie flow w tych nielicznych sytuacjach, kiedy znajdzie wolną chwilę na pisanie i utrzymać, dopóki nie skończy. Niezwykle ważna rada na początek: jeśli uda Ci się osiągnąć stan flow, nie szlifuj swojego tekstu. Nie trać cennego czasu na upiększanie, dopracowywanie, poszukiwanie właściwych słów czy weryfikowanie informacji. Skup się na tym, by zrealizować swój cel – pisz!

Lektura do polecenia:

M. Csíkszentmihályi, Przepływ. Psychologia optymalnego doświadczenia, tłum. M. Wanda-Kacmajor, Studio Emka, Warszawa 1997

M. Csíkszentmihályi, Urok codzienności. Psychologia emocjonalnego przepływu, tłum. B. Odymała, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 1998

B. Tracy, Potęga pewności siebie. Doskonałe wyniki w każdej dziedzinie życia, tłum. K. Sobiepanek-Szczęsna, Mt Biznes, Warszawa 2017

Author Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Pisarka, redaktorka i tłumaczka z wieloletnim doświadczeniem, związana m.in. z wydawnictwami Astra, Znak, Otwarte. Autorka trzech książek o tematyce historycznej i ponad setki artykułów opublikowanych w mediach tradycyjnych i cyfrowych, m.in. w „Focusie”, „Świecie Wiedzy" czy w serwisie "Medycyna Praktyczna".

More posts by Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

© 2016 Symulakra. Theme by: Theme Nectar | Design by Steps Media Team