BlogPorady dla autorów

Co zrobić, żeby znów się chciało? Kilka słów o blokadzie twórczej

“Piszę tylko, gdy czuję natchnienie. Niestety, czuję je wyłącznie podczas śniadania, obiadu i kolacji”. To słowa Williama Faulknera, jednego z najwybitniejszych pisarzy współczesnych, laureata literackiego Nobla. Co robić, gdy pisać trzeba, a natchnienia brak?

Czym jest blokada twórcza?

Znasz to uczucie, kiedy siadasz do klawiatury lub kartki i nic się nie dzieje? Albo gorzej – coś tam powstaje, ale masz wrażenie, że jest nic nie warte? Blokada twórcza to największa obawa pisarzy – i nie ma tu znaczenia, czy dopiero powstaje Twoja pierwsza powieść, czy masz już na koncie kilkanaście publikacji. Niektórzy uważają, że blokada twórcza jest mitem, inni, że to raczej chwilowe przestoje w gorszych okresach (przecież wszyscy mamy niezbyt udane dni, prawda?). Jeszcze inni sądzą, że blokada twórcza wynika z… prokrastynacji. Coś musi być na rzeczy, skoro wielu sławnych pisarzy wspominało o tym zjawisku, doczekało się ono nawet publikacji akademickich. Istnieje szereg metod, technik, narzędzi i porad, które mają pomóc pisarzom zmagającym się z tą trudnością.

Sprawdź, czy to nie prokrastynacja

Popularne porzekadło głosi, że nie istnieje taki dedlajn, którego pisarz nie potrafiłby olać. Paul Lima w książce “Unblock Writer’s Block: How to face it, deal with it and overcome it” wyraźnie rozgranicza między blokadą twórczą a prokrastynacją. Jego zdaniem – a napisał około 30 książek, z czego większość, a jakże, o pisaniu – jeśli siedzisz bezczynnie przed komputerem, kartką, maszyną do pisania, to powinieneś pisać. Zastanów się, czy aby w tzw. międzyczasie nie scrollujesz tablic znajomych w mediach społecznościowych, nie publikujesz tu i tam luźnych myśli, nie czytasz dyskusji na grupach, nie szukasz “inspiracji” w internecie, nie układasz tracklisty – i tak dalej. Jeśli robiąc to wszystko, nadal twierdzisz, że masz blokadę, to zdaniem Limy po prostu odwlekasz pisanie, choć masz czas i fizyczne możliwości, by się nim zająć.

W poszukiwaniu straconego czasu

Pułapką, w którą wpada wielu pisarzy – nie tylko początkujących – jest torpedowanie własnej pracy poprzez “uciekanie” w zbędne czynności. Nie należy tego jednak mylić z prokrastynacją, czyli odkładaniem na potem. Czynności te są, co prawda, zbędne na etapie pisania, ale nie na kolejnych etapach pracy nad publikacją książki. Co to za czynności? Na przykład poszukiwanie informacji o wydawnictwach, kiedy masz ledwie prolog i fragment pierwszego rozdziału. Zaprzątając sobie głowę etapami, na które przyjdzie czas później, tracisz czas i wytrącasz się z kreatywnego flow. Osobny tekst na temat flow przeczytasz – w wolnej chwili – tutaj. Oto kilka rzeczy, którym podczas pisania nie należy zaprzątać sobie głowy:

  • skanowanie rynku wydawniczego i trendów, jakie na nim panują,
  • poszukiwanie wydawcy,
  • sprawdzanie, co u konkurencji,
  • czytanie o nagrodach i wydarzeniach literackich,
  • szukanie redaktora do książki (zapraszam do lektury wpisów o tym, na czym polega redakcja i korekta tekstu oraz jak znaleźć dobrego specjalistę),
  • obmyślanie strategii promocyjnych,
  • zastanawianie się nad tym, czy wydać książkę samodzielnie, czy z tradycyjnym wydawnictwem (zapraszam do lektury wpisu na temat popularnych mitów dotyczących obu form publikacji),
  • oglądanie projektów okładek,
  • czytanie o tym, jak złożyć ebooka w Canvie
  • i wiele innych!

Nie przerywaj również pisania na robienie researchu, jeśli nie masz pewności co do informacji, daty, nazwiska, jakie chcesz przytoczyć. Efekt będzie taki, że stracisz poczucie czasu i trudno Ci będzie wrócić do stanu skupienia. Co w takiej sytuacji zrobić? Po prostu zostaw puste miejsce. Oznacz je komentarzem, podkreśleniem, kolorem, żółtą karteczką, jeśli piszesz na kartce. Wrócisz do tego fragmentu po ukończeniu tekstu.

Jak pomóc sobie przełamać blokadę?

Istnieje wiele strategii, które mogą Ci pomóc przełamać blokadę twórczą. Jeśli jesteś osobą, która łatwo motywuje się dzięki stawianiu sobie celów (lub wyzwań), ustal konkretny cel w postaci liczby słów na dany etap pracy. Na przykład: w tym tygodniu niech to będzie 500 albo 5 tys. słów. 15 stron. Trzymając się tego celu, łatwiej będzie Ci pracować efektywnie. Jeśli jesteś osobą, którą napędzają działania kreatywne, spróbuj pobawić się gatunkami literackimi, aby wytrącić umysł z blokady. Na przykład: jeśli piszesz powieść, spróbuj poezji. Piszesz wiersze? Stwórz esej, recenzję, opowiadanie. Skup się na nieco innej formie kreatywnego działania, a być może odzyskasz flow do pisania tego, nad czym pracujesz. Kto wie, można powiew nowości i odmienne spojrzenie przysłużą się pierwotnemu tekstowi?

Być może jesteś osobą, którą motywuje wysiłek fizyczny, dopaminy i endorfiny we krwi? Idź na spacer do lasu, nad rzekę, na plażę. Idź pobiegać, popracować w ogrodzie, umyj okna, wyprowadź psa. Wybierz się na basen, siłownię, zajęcia sportowe. Może sesja jogi, afirmacje albo ćwiczenia oddechowe okażą się pomocne? “Przewietrz” umysł, zajmując się ciałem, odzyskaj spokój i stan kreatywnego skupienia. Powodzenia!

 

Author Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Pisarka, redaktorka i tłumaczka z wieloletnim doświadczeniem, związana m.in. z wydawnictwami Astra, Znak, Otwarte. Autorka trzech książek o tematyce historycznej i ponad setki artykułów opublikowanych w mediach tradycyjnych i cyfrowych, m.in. w „Focusie”, „Świecie Wiedzy" czy w serwisie "Medycyna Praktyczna".

More posts by Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

© 2016 Symulakra. Theme by: Theme Nectar | Design by Steps Media Team