http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Jeśli zlecenie

ma być wykonane profesjonalnie i szybko – cena nie będzie niska.

http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/basic_mouse.svg

Jeśli zlecenie

ma być wykonane szybko i tanio – nie będzie profesjonalnie.

Wiesz, że profesjonalnie wykonana usługa musi mieć swoją cenę?

Cenisz dobre praktyki i wysokie standardy współpracy?

W dalszej części dowiesz się, jakich zasad przestrzegam w mojej pracy i poznasz reguły, według których realizuję każde zlecenie.

 

  • Telefon odbieram w godzinach pracy, od poniedziałku do piątku między 9 a 17. Pocztę elektroniczną odbieram w dni robocze, termin odpowiedzi – do 3 dni.
  • Nie przygotowuję bezpłatnych treści, próbek tekstów czy tłumaczeń, nie przeprowadzam próbnych redakcji ani korekt.
  • Nie tworzę treści niskiej jakości (precle, teksty zapleczowe, teksty pod SEO itd.).
  • Nie realizuję zleceń za „wpis do portfolio” ani obietnicę płatnej współpracy w bliżej nieokreślonej przyszłości.
  • Współpraca non-profit jest możliwa, o ile odbywa się dla organizacji non-profit, NGOs itp., nie czerpiących zysków z jej efektów.
  • Zlecenia pilne oraz terminy świąteczne i weekendowe wiążą się z dodatkową opłatą, zazwyczaj w wysokości 25-50% kwoty wyjściowej podanej podczas wyceny zlecenia.
  • Wszystkie terminy wykonania poza zleceniami specjalnymi liczone są w dniach roboczych.
  • Kwota wyceny zlecenia uwzględnia jednorazową możliwość wprowadzenia poprawek, o ile nie wychodzą one poza ramy wcześniejszych ustaleń. Nie dotyczy np. realizacji nowych pomysłów, istotnych zmian merytorycznych, znacznego (powyżej 25%) zwiększenia objętości tekstu, poszerzenia zakresu prac. Tego typu prace podlegają dodatkowej wycenie na podstawie stawki godzinowej i nowym terminom.
  • Na uwagi do zakończonego zlecenia czekam do 5 dni roboczych. Po upływie tego terminu zlecenie uznaję za przyjęte i oczekuję na rozliczenie.
http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Zasada nr 1

Freelancing, czyli jak rozumieć niezależność

Bycie wolnym strzelcem to żadna nowość. O najemnych profesjonalistach – „freelancerach” – pisał po raz pierwszy Walter Scott. Dwieście lat później mianem tym określa się wysoko wykwalifikowanych specjalistów z wąskich dziedzin i ja do owych należę. Co to oznacza dla osób decydujących się na współpracę ze mną? Przede wszystkim konieczność traktowania mnie tak, jak powinno się traktować niezależnego specjalistę, oferującego poszukiwane i wysoko cenione usługi. Co oznacza dla mnie? Nie uznaję w mojej pracy przestarzałej relacji „wykonawca – klient”, lecz hołduję zasadom partnerskiej współpracy, odbywającej się pod znakiem wzajemnego szacunku i zgodnie z dobrymi praktykami panującymi w branżach, w których działam.

http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Zasada nr 2

Dyspozycyjność, czyli czego można wymagać od wolnego strzelca

Moja praca polega na prowadzeniu jednocześnie szeregu działań, co wyklucza pełną dyspozycyjność w stosunku do jednego usługobiorcy. Co to oznacza dla osób decydujących się na współpracę ze mną? Przede wszystkim konieczność poszanowania mojego czasu i podstawowych reguł współżycia społecznego. Zakres dyspozycyjności możemy oczywiście uwzględnić w umowie i tylko wówczas kontrahent może liczyć na dostępność w określonych dniach i/lub godzinach, a także na szybką reakcję. Co oznacza dla mnie? Normalne życie i możliwość zarządzania czasem i pracą tak, jak uznam to za stosowne. Poza zapisami w umowie wszelkie próby wymuszania natychmiastowej reakcji (mailowo, telefonicznie) i oczekiwania wykonania choćby najmniejszych zadań w trybie „na wczoraj” uważam za nieuzasadnione.

http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Zasada nr 3

Czas, czyli moje zasady

Jestem wolnym strzelcem, toteż czas nie jest dla mnie skalarną wielkością fizyczną, określającą kolejność zdarzeń oraz odstępy między nimi, lecz rzeczywistością, w której poruszam się według moich własnych kryteriów. Nie sprzedaję mojego czasu, lecz moją pracę. Co to oznacza dla osób decydujących się na współpracę ze mną? To, że zaginanie czasoprzestrzeni (tzw. zadania do wykonania „na wczoraj”) jest niemożliwe, ale wykonalne, ale wyłącznie na moich zasadach. Co oznacza dla mnie? Cenię swój czas i nie zamierzam marnować go na przybliżanie potencjalnemu kontrahentowi mojej organizacji pracy, motywów stojących za wyceną zleceń ekspresowych ani przyczyn braku natychmiastowej reakcji na wiadomości w godzinach uznawanych powszechnie za godziny pracujące. Nie zamierzam go także marnować na wyjaśnienia, dlaczego nie wykonuję bezpłatnych zleceń próbnych.

http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Zasada nr 4

Umowy, czyli czego oczekuję ja

Dawno minęły czasy, gdy nawiązanie relacji biznesowych pieczętowano wyłącznie uściskiem dłoni. Umowa pisemna jest zabezpieczeniem, z którego w mojej pracy nie rezygnuję. W przypadku niektórych rodzajów zleceń zabezpieczeniem może być również zaliczka. Co to oznacza dla osób decydujących się na współpracę ze mną? Jeśli coś ma być wykonane „na wczoraj”, a umowa zostanie przygotowana później, należy przygotować się na prośbę o wpłatę zaliczki w kwocie ustalonej przeze mnie. Co oznacza dla mnie? Brak elastyczności i jasne zasady, których akceptacja jest warunkiem współpracy. Żaden pośpiech, żaden klient i żadne usprawiedliwienia nie uzasadniają dla mnie późniejszego wielomiesięcznego oczekiwania na płatność z tytułu wykonanej pracy.

http://symulakra.pl/wp-content/themes/salient/css/fonts/svg/arrows_rotate_dashed.svg

Zasada nr 5

Odpowiedzialność, czyli przewidzieć nieprzewidywalne

W związku z tym, że jestem człowiekiem, a nie maszyną, mój dzień nie jest w całości wypełniony pracą i nie zamierzam tego zmieniać. Z ludzką naturą wiążą się sytuacje, których nie da się przewidzieć czy zaplanować, nie można ich także uwzględnić w kontrakcie. Poza klęskami żywiołowymi do tzw. sił wyższych zaliczam np. skutecznie torpedujące pracę awarie sprzętu czy sieci, ale również choroby i wypadki życiowe. Co to oznacza dla osób decydujących się na współpracę ze mną? Nie biorę odpowiedzialności ani też nie zamierzam ponosić konsekwencji (finansowych, prawnych itd.) za zaistnienie powyższych. Co oznacza dla mnie? Wysiłek związany z próbą zmiany lub naprawy wyłącznie takich sytuacji, na które mam realny wpływ. Siły wyższe mają to do siebie, że lubią mieszać w planach znienacka i konia z rzędem temu, kto nigdy się o tym nie przekonał.

Nawiązanie kontaktu w sprawie współpracy uważam za potwierdzenie zrozumienia i akceptacji powyższych zasad. Dzięki nim nasza współpraca ma szansę odbywać się w dobrej atmosferze i stać się źródłem satysfakcji dla obydwu stron.

Brzmi rozsądnie? Skontaktuj się ze mną! Klik!