Gender w zarobkach, czyli panie nadal tańsze

Na początku marca serwis Wynagrodzenia.pl opublikował XI raport – Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń, największe pozarządowe badanie płac w Polsce. Wzięło w nim udział prawie 125 tys. respondentów. Ciekawe wyniki uzyskano w zakresie różnic ze względu na płeć. Ciekawe – i zatrważające, bo czarno na białym pokazujące, że kobiety w Polsce zarabiają mniej niż mężczyźni: w każdym z dużych miast, bez względu na wykształcenie i branżę. Podczas, gdy przeciętnie mężczyzna w roku 2013 zarabiał 4,5 tys. złotych, kobieta zarabiała o 900 zł mniej. Największa przepaść w zarobkach występowała w Gdańsku – prawie 30%, najmniejsza – w Lublinie (16%). Według kryterium wykształcenia najwyższą różnicę w wynagrodzeniach zaobserwowano w grupie osób z wykształceniem wyższym magisterskim – panie zarabiały o 1 716 zł mniej niż panowie (30%), a jeśli chodzi o stanowisko – naturalnie na szczeblu dyrektora/zarządu. Panie zarabiały przeciętnie o 3 200 zł mniej, a połowa panów zatrudnionych na stanowisku kierownika otrzymywała wynagrodzenie w zakresie 4 400 – 10 000 zł. Panie musiały się zadowolić pensją na poziomie 5 800 zł.

Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez Sedlak & Sedlak w 2013 roku

Szklany sufit to zjawisko, które opisuje się w literaturze jako niewidzialną barierę utrudniającą kobietom dojście do wysokich stanowisk. Ewidentnie raport dowodzi, że takie zjawisko w Polsce istnieje i ma się dobrze. W 2003 roku Instytut Spraw Publicznych przeprowadził badania, z których raport potwierdza żmudną i pełną utrudnień ścieżkę kariery, a także zawiera obszerną listę barier utrudniających awans pań na stanowiska kierownicze. Przypisywanie kobiet do tradycyjnych ról, stereotypy płci (także dotyczące pracowników i szefów), status dotyczący męskiej i kobiecej solidarności – to tylko niektóre z nich. W badaniach CBOS ze stycznia 2013 na temat równouprawnienia płci respondenci, którzy zetknęli się z takimi przypadkami, opisywali przede wszystkim dyskryminację w sferze zawodowej (ponad 75% odpowiedzi). Dostrzegane przez Polaków symptomy braku równości płci na polu zawodowym to przede wszystkim: niższe w porównaniu z mężczyznami wynagrodzenie dla kobiet za tę samą pracę, brak możliwości awansu na wyższe stanowiska w firmie (te zarezerwowane są dla mężczyzn) oraz – podczas rekrutacji – kryterium płci, a nie kompetencji. Kobiety częściej niż mężczyźni mówią w tym kontekście wprost o dyskryminacji ze względu na funkcję macierzyńską – odrzucaniu aplikacji młodych kobiet z obawy przed ewentualną ciążą, obniżaniu wynagrodzenia matkom ze względu na brak dyspozycyjności czy wymuszaniu od pracownic deklaracji w sprawie niezachodzenia w ciążę w określonym czasie. Nietrudno się dziwić, że respondentki stwierdzały wprost, że to mężczyznom żyje się w Polsce lepiej. Autorzy raportu podkreślają, że mimo popierania idei równouprawnienia na poziomie deklaratywnym, wielu mężczyzn wciąż nie dostrzega symptomów braku równouprawnienia w praktyce, zwłaszcza w sferze zawodowej. Konieczne są zmiany legislacyjne wymuszające zmiany w sferze myślenia i zachowania – także wśród pracodawców.

© 2016 Symulakra. Theme by: Theme Nectar | Design by Steps Media Team